Moja studniówka była wyjątkowa. Przygotowywałam się do niej dość długo. Byłam w komitecie organizacyjnym i reprezentowałam, jako jedyna, naszym licealistów, przed rodzicami. Czułam na sobie odpowiedzialność, jaką ponoszę przed kolegami i koleżankami. Na szczęście moja mama była w grupie rodziców, którzy byli głównymi organizatorami, więc miałam ułatwione zadanie. Dzięki temu wszystko tak świetnie wypadło. Kiedy oglądam fajne filmy z całej imprezy jestem zadowolona z siebie. Prawie wszyscy, nie licząc tych, którzy nadużyli alkoholu, bawili się rewelacyjnie i dziękowali mi za pomoc w negocjacjach z rodzicami. Niektóre filmiki są naprawdę świetne. Np. nagranie naszego szkolnego kabaretu, który wystąpił na scenie aż trzy razy. Nie można również pominąć naszego filmu z poloneza. Nie chcę wyjść na zarozumiałą, ale dawno nie widziałam tak pięknie zatańczonego tańca na rozpoczęcie. Wszystko, co było kręcone, przy stole też jest bardzo dobre. Smieszne filmiki wyszły, kiedy nagrywaliśmy podziękowania dla rodziców i nauczycieli. Szkolni kabareciarze, prawie każdego sparodiowali. Postarałam się zabrać, jak największą liczbę filmów z tej nocy i wszystkie zachowałam sobie na pamiątkę. Na pewno będzie mi bardzo miło, kiedy po latach do nich zajrzę.
-
Najnowsze wpisy
Najnowsze komentarze
Archiwa
Kategorie
Meta